Przejdź do głównej zawartości

Jak sobie radzić ze zrostami?

Zrosty- lipohipertrofia- czyli zgrubienia powstające w miejscu wkłucia to przerost tkanki tłuszczowej. Zrosty są skutkiem wielokrotnego podawania zastrzyków. W miejscu tym dochodzi do powiększenia komórek tłuszczowych oraz zwiększenia tkanki włóknistej.  My sami jesteśmy w stanie wyczuć pod palcami zgrubienie, w miejscu w którym podaliśmy insulinę i zazwyczaj jest ono bezbolesne.


Musimy mieć świadomość, że zgrubienia te są nie tylko defektem kosmetycznym, również mogą one pogorszyć prawidłową kontrolę cukrzycy. Zwiększa się ilość tkanki tłuszczowej i tkanki włóknistej, ale zmniejsza ilość naczyń krwionośnych, do których wchłania się podawana insulina. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć jak będzie wchłaniać się insulina w tych miejscach, więc może dojść zarówno do hipoglikemii jak i hiperglikemii.

Uważa się, że przyczynami rozwoju lipohipertrofii może być uraz tkanek, związanymi z użyciem igły. Również sama insulina, będąca hormonem wzrostu, stymuluje wzrost tkanek.

Jeżeli chorujemy na cukrzycę typ.1 już wiele lat, podajemy insulinę w to samo miejsce, używamy wielokrotnie tej samej igły to jesteśmy narażeni na występowanie lipohipertrofii.

Niektórzy diabetolodzy sami sprawdzają czy powstają u nas zrosty. Jednak nie wszyscy. Dlatego warto poprosić naszego lekarza o obejrzenie miejsc w które podajemy insulinę a już szczególnie wtedy, kiedy sami jesteśmy w stanie zauważyć zgrubienia. Również dermatolog jest w stanie stwierdzić niepokojące zmiany.

Insulinę podajemy pod kątem 45 stopni. W przypadku podawania insuliny w brzuch wykonujemy fałd skórny. Na ramieniu nie ma potrzebny wykonywania fałdki, ponieważ samodzielnie jest to trudne do zrobienia. Z moich doświadczeń wynika, że najlepiej kiedy przy podawaniu insuliny ręka jest luźno opuszczona, w przeciwnym razie zawsze robiły mi się siniaki i zgrubienia.

Jak sobie radzić ze zrostami:

- Należy zaprzestać podawania insuliny w miejscu, w którym występuje zgrubienie.
- Powinniśmy zmienić igły na krótsze o dług. 4-5 mm, najlepiej zmieniać je po każdym zastrzyku lub co najmniej co 2-3 dzień. Używanie ciągle tych samych igieł powoduje mikrourazy, które w konsekwencji prowadzą do powstawania zrostów.
- Należy często zmieniać miejsce wkłucia, najlepiej zachować odłegłość min. 2 cm pomiędzy wkłuciami.
- Regularnie masować miejsca po wkłuciach, ponieważ lepiej jest zapobiegać niż leczyć. Oczywiście nie masujemy miejsca w które dopiero co podaliśmy insulinę, ponieważ spowoduje to szybsze wchłanianie insuliny i może doprowadzić do hipoglikemii.
-Warto zaopatrzyć się w maść przyspieszającą gojenie się siniaków, które często powstają w miejscu iniekcji.

Jak ja radzę sobie ze zrostami:
- Raz w tygodniu wykonuję peeling gruboziarnisty w miejscach w które podaję insulinę.
- Co 3 dzień staram się rozmasowywać zrosty. Do masowania używam najzwyklejszy balsam do ciała. Z moich doświadczeń wynika że łatwiej rozmasowuje się zrosty przy użyciu balsamu do ciała. Unikam stosowania kosmetyków poślizgowych typu oliwka, ponieważ utrudniają one rozcieranie.

Przypomnę. Nigdy nie wolno masować świeżych miejsc po wkłuciach, ponieważ spowoduje to szybsze wchłanianie się insuliny. Polecam spróbować technikę podawania insuliny w dni parzyste po prawej stronie a w nieparzyste po lewej (przy zachowaniu odpowiedniej odległości pomiędzy wkłuciami), wtedy będzie nam łatwiej kontrolować gdzie podajemy insulinę. Albo sami opracujmy sobie wygodną dla nas technikę.

-Masaż polega na wykonywaniu okrężnych ruchów oraz na rozcieraniu fałd skóry. Układamy kciuki po obu stronach zrostu i przesuwamy skórę, raz do góry, raz do dołu, do boków itd. Później odciągamy mocniej w jednym kierunku i trzymamy tak przez kilka sekund. Niewskazane jest korzystanie z kosmetyków poślizgowych, bo utrudniają one rozcieranie. Po dobrze wykonanym rozcieraniu skóra powinna się lekko zaczerwienić, choć nie jest to regułą. Po takim masażu lepiej wchłaniają się preparaty ze składnikami odżywczymi. Dlatego warto zastosować kosmetyki zawierające parafinę, lanolinę, wazelinę lub glicerol. Często stosuje także aloes. 

- Zrosty smaruje maścią Cepan. Pomimo nieprzyjemnego zapachu cebuli, działanie maści jest niepodważalne- zrosty naprawdę szybciej się wchłaniają.

- Żelowe plastry Suprasorb G. Czytałam na ich temat dobre opinie, no więc dałam im szanse. Kompres należy przyłożyć do miejsca ze zrostami i zostawić na kilka dni. Po bokach warto podkleić go plasterkami, żeby lepiej się trzymał. Ściągamy tylko podczas kąpieli. Plastry stosowałam w połączeniu z maścią Cepan.

Informacje zaczerpnięte ze strony producenta: "Hydrożel łagodnie usuwa i zatrzymuje w sobie nalot z łożyska rany, tkankę martwiczą i obumarłe tkanki. Opatrunek żelowy Suprasorb G nawilża ranę i łagodzi ból oraz zapewnia pacjentowi wysoki komfort noszenia. Zaletą wysokiej jakości opatrunków żelowych, cenioną przez lekarzy i personel medyczny, jest łatwa aplikacja i zastosowanie przyjazne dla użytkownika. Usuwa tkankę martwiczą i wchłania ją do żelu, chroniąc skóę, wysoki stopień przekazywania wilgoci celem efektywnego autolitycznego procesu oczyszczania rany, nawilża i łagodzi ból rany, dobre właściwości modelujące".

Można spróbować:
- Masaże u fizjoterapeuty

- Naświetlanie lampą bioptron- stosowałam jako dziecko, rezultaty były widoczne. Światło wytwarzane przez lampę Bioptron stymuluje krążenie krwi, regenerację tkanek, zmniejszenie stanów zapalnych.

- Okłady z kapusty- stosowane na prawie wszystkie dolegliwości przez nasze mamy i babcie. Nie od dziś wiadomo, że kapusta ma właściwości wyciągające i regenerujące. Liść kapusty należy roztłuc młotkiem tak aby puścił soki, następnie przykładamy do skóry i zabezpieczamy np. gazą lub bandażem. Okład trzymamy co najmniej przez kilka godzin.

- Ziołowe okłady- działają one kojąco i łagodząco na stany zapalne, możemy wykorzystać rumianek, nagietek lub szałwię, zarówno w liściach jak i w torebkach, Gazę lub watę nasączamy w naparze, przykładamy na zrosty, zabezpieczamy bandażem.

- W CIĘŻKICH przypadkach stosuje się liposukcję, czyli zabieg polegający na rozbijaniu i odsysaniu tkanki tłuszczowej. Jako, że jest to zabieg chirurgiczny i nie każdy może się mu poddać. Alternatywą jest liposukcja ultradźwiękowa. Podczas tego zabiegu fale ultradźwiękowe oddziałują na komórki tłuszczowe i niszczą ich nabłonek. Powstały w ten sposób kwas tłuszczowy oraz glycerol zostają przeniesione do wątroby a tam metabolizowane. 

Zapytałam zarówno diabetologa jak i dermatologa jak radzić sobie ze zrostami. W obu przypadkach usłyszałam to samo: "Zmieniać miejsca wkłuć oraz igły, a jak już pojawią się zrosty to dać tym miejscom odpocząć przez kilka tygodni" i taką też wiadomość przekazuje dalej, bo czasami najprostsze rozwiązania bywają najlepsze :-)

Zobacz także: Cukrzycowa historia

Komentarze

  1. Liposukcja nie jest zalecana osobom z cukrzyca , gdyz watroba bylaby zbyt obciazona usuwaniem(odprowadzaniem) tluszczu po zabiegu... Na kazdej stronie z liposukcja i podobnymi zabiegami cukrzyca jest wyraznie podkreslona jako przeciwskazanie do zabiegu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeciwwskazaniem jest niewyrównana cukrzyca oraz źle prowadzona cukrzyca. Lekarz diabetolog stwierdzi czy pacjent powinien poddać się takiemu zabiegowi czy nie.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Dietetyczny i puszysty sernik dla diabetyka

Uwielbiam proste i szybkie w przygotowaniu ciasta i desery. Dopiero stawiam swoje pierwsze kroki w pieczeniu więc wszystkie skomplikowane przepisy z trudno dostępnymi składnikami w moim przypadku się nie sprawdzą. Dzisiaj w mojej kuchni cukrzyka serwuje Wam przepis na dietetyczny sernik
Składniki:

Spód:
- 9 łyżek otrębów orkiszowych lub owsianych
- 4 żółtka
- 1/4 tabliczki czekolady gorzkiej
- 6 łyżek mleka (ja użyłam mleko migdałowe bez dodatku cukru)
- 2 łyżki ksylitolu

Masa:
- 400 g sera twarogowego chudego
- 400 g jogurtu greckiego
- 4 białka
- 4 łyżki ksylitolu
- 2 budynie śmietankowe w proszku (najlepiej takie bez dodatku cukru)
- aromat waniliowy

Przygotowanie:
Najpierw przygotujemy spód sernika. Czekoladę ścieramy na grubych oczkach tarki, dodajemy otręby i wszystko mieszamy, następnie dodajemy żółtka i mleko i wszystko razem łączymy. Tortownicę (o szerokości 22 cm wyłożonej papierem do pieczenia) wykładamy ciastem. Podpiekamy w piekarniku przez 10 min w 170 st. C
Białka ubijamy na sztywną p…

Puszyste ciasto jabłkowo-serowe bez mąki i cukru

Dzisiaj polecam Wam przepis na bardzo smaczne i dietetyczne ciasto bez mąki, cukru i tłuszczu. Ciasto jest szybkie i łatwe w wykonaniu i powinno na stałe zagościć w kuchni cukrzyka. Dzięki swoim składnikom na niski indeks glikemiczny więc nie trzeba martwić się o skoki cukru. A co najważniejsze jest naprawdę smaczne- musi znaleźć się w menu diabetyka:-) 
Składniki:
- 4 żółtka
- 2 białka
- szczypta soli
- 4 łyżki ksylitolu
- 5 łyżek płatków owsianych
- 2 płaski łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 płaska łyżeczka cynamonu
- 3 łyżki twarogu z wiaderk
- 2 jabłka

Przygotowanie:
Żółtka ubijamy z ksylitolem na puszystą, gładką masę, do całkowitego rozpuszczenia się ksylitolu, następnie ciągle mieszając dodajemy ser. Gdy wszystko się połączy dodajemy cynamon, starte na grubej tartce jabłka, proszek do pieczenia. Mieszamy dokładnie i dosypujemy płatki owsiane. Na końcu dodajemy ubite na sztywno białka i delikatnie wszystko łączymy. Masę przekładamy do małej tortownicy okrągłej lub kwadratowej. Ja użyłam tor…

Pieczone pączki bez dodatku cukru i mąki pszennej

Dzisiaj w kuchni diabetyka przepis na pieczone pączki bez dodatku mąki pszennej i cukru. Te pełnoziarniste pączki idealnie sprawdzą się w kuchnidiabetyka.  Nie powodują nagłych skoków cukru a dzięki zawartości mąki pełnoziarnistej dłużej pozostajemy syci. No i co ważne zaspokojają naszą ochotę na coś słodkiego. Świetna przekąską w Tłusty czwartek :)
Zobacz inne przepisy na pączki:  mini pączki bez cukru oraz fit pączki.


Składniki:
- 200 g mąki orkiszowej- użyłam Basię
- 200 g mąki pszennej pełnoziarnistej- użyłam Lubelle
(można użyć tylko mąkę orkiszową)
- 150 ml mleka roślinnego 
(ja użyłam migdałowe niesłodzone) 
- 40 g świeżych drożdży
- 50 ml ciepłej wody
- 1 łyżeczka płynnego miodu
- 25 g masła klarowanego
- 40 g ksylitolu
- szczypta soli
- dżem truskawkowy lub inny 
(ja użyłam dżem niskosłodzony Łowicz)

Przygotowanie:
Drożdże rozkrusz w miseczce, dodaj łyżeczkę miodu płynnego, łyżkę mąki z przygotowanej puli. Wszystko zalewamy ciepłą wodą (nie może być za za gorąca), mieszamy, przykrywamy ściere…