Przejdź do głównej zawartości

Test FreeStyle Libre- moja opinia

Koniec. Koniec żywotności mojego pierwszego sensora FreeStyle Libre. To było naprawdę ciężkie rozstanie.. Niestety nie dożył nawet 14 dni, ponieważ podczas 12 dnia  najnormalniej w świecie się zerwał, podczas ścierania kurzy. Smuteczek. A ja nie miałam odwagi, żeby próbować umieścić go z powrotem w swoim ramieniu.


Zobacz także: Pierwszy dzień wolności z FreeStyle Libre


-Aplikacja sensora jest prosta, szybka i bezbolesna. Jeśli tak jak ja boicie się, że coś sknocicie możecie obejrzeć mnóstwo filmików na You Tubie jak zaaplikować sensor

- Sensora w żaden sposób nie czuć. Ja zaaplikowałam go na zewnętrznej stronie ramienia i muszę się Wam przyznać, że wielokrotnie łapałam się na "Jezu gdzie jest sensor?!" :P

- Z tego co zauważyłam po wypowiedziach ludzi na grupach na Facebooku różnica w wynikach dla niektórych użytkowników libry była zmorą. Ja takiego problemu nie miałam. Przyznam, że przez te wszystkie dni cukier na glukometrze zmierzyłam może 5 razy. I podczas tych kilku pomiarów wyniki różniły się pomiędzy 10 a 40 mg/dl. Więc moim zdaniem różnice do przyjęcia

- FreeStyle Libre jest naprawdę mega dyskretny. Ja, osoba, która nigdy szczególnie nie obnosiła się z cukrzycą, mogłam wreszcie mierzyć sobie poziom cukru w zatłoczonym tramwaju, stojąc w kolejce na poczcie, no i  co najważniejsze w pracy. Ciągłe wycieczki do toalety w celu zmierzenia cukru to moja największa bolączka. Dzięki librze i szybkim skanom w każdej chwili mogłam to zrobić, bez zwracania na siebie uwagi. Przy skanowaniu sensora libra wydaje specyficzny dźwięk, ale można go wyłączyć i to też uczyniłam

- Nie specjalnie przejmowałam się librą pod prysznicem. Może nie lałam na nią hektolitry wody, ale też nie szczególnie ją oszczędzałam. Chciałam ją na maxa przetestować, żeby móc wyrazić swoją rzetelną opinię

- Siłka. Ćwiczenia fizyczne wykonuje kilka razy w tygodniu, no więc libra nie mogła być dla mnie przeszkodą. To co towarzyszyło mi przez te 2 tygodnie to ćwiczenia z Ewą Chodakowską, tabata czy podnoszenie ciężarów. Nie czułam żadnego dyskomfortu podczas ćwiczeń

- Obsługa jest naprawdę prosta, Wasz rodzic czy partner w każdej chwili może Wam zmierzyć cukier, co jest fajną sprawą chociażby w nocy

- Przeróżnego rodzaju raporty z libry można zrzucić na komputer, więc odpada nam zapisywanie poziomów cukru w dzienniczku

- Przez te 14 dni baterie ładowałam tylko 2 razy, więc moim zdaniem całkiem dobrze sobie poradziła

- Czytnik libry to nie Nokia 3410 no więc jak upadnie nam na podłogę, to raczej nie wyjdzie z tego bez szwanku. Czytnik jest solidny w wykonaniu ale raczej poważniejszych upadków może nie wytrzymać. Na przyszłość na pewno warto byłoby zaopatrzyć się w etui na czytnik

- Czytnik  cały czas informuje ile dni zostało Wam do końca, więc nie martwcie się tego faktu nie da się przegapić :)

- Po ściągnięciu sensora na ramieniu nie został żaden ślad, co najwyżej kawałek brudnego plastra ;)

Wady ?

- CENA cena i jeszcze raz CENA, nie oszukujmy się nie każdego na to stać i jest to najzwyczajniej w świecie smutne :(

- Sensor w sam w sobie, czyli tak jak go stworzył producent jest bardzo widoczny. Z tego co czytam na grupach sensor można zaaplikować także na udzie lub brzuchu, ale ponoć ( to są info zaczerpnięte z grup) wyniki czasami się różnią i są trudności z reklamacją. Ja sensor zgodnie z zaleceniem producenta założyłam na ramieniu. No i jak by nie było rzucał się w oczy. Przyznam szczerze, że po kilku dniach miałam dość pytań " a co to jest?". Jednak za każdym razem cierpliwie odpowiadałam na pytania, bo uważam, że MY diabetycy musimy edukować społeczeństwo, aby to nie siało i nie powielało przeróżnych, dziwnych historii na temat cukrzycy. Natomiast Ci, którzy nie zapytali, to mimo wszystko nie odmawiali sobie przyjemności patrzenia i żyli w przekonaniu, że to plaster antykoncepcyjny :)
W sklepie internetowym można zakupić kolorowe naklejki na sensory, które na pewno pozwolą przełamać ten specyficzny wygląd sensora. 

Zobacz także: Pierwszy dzień wolności z FreeStyle Libre

Podsumowując FreeStyle Libre to naprawdę fajna sprawa. Jeśli możecie sobie na niego pozwolić, na pewno nie pożałujecie. Tymczasem pozostaje nam czekać czy Ministerstwo Zdrowia zlituje się nad nami i chociaż w małym stopniu zacznie refundować sensory zarówno dla dzieci jak i dorosłych. 
A tymczasem ja wracam do mierzenia cukru glukometrem...

Zobacz także: Insultimer

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dietetyczny i puszysty sernik dla diabetyka

Uwielbiam proste i szybkie w przygotowaniu ciasta i desery. Dopiero stawiam swoje pierwsze kroki w pieczeniu więc wszystkie skomplikowane przepisy z trudno dostępnymi składnikami w moim przypadku się nie sprawdzą. Dzisiaj w mojej kuchni cukrzyka serwuje Wam przepis na dietetyczny sernik
Składniki:

Spód:
- 9 łyżek otrębów orkiszowych lub owsianych
- 4 żółtka
- 1/4 tabliczki czekolady gorzkiej
- 6 łyżek mleka (ja użyłam mleko migdałowe bez dodatku cukru)
- 2 łyżki ksylitolu

Masa:
- 400 g sera twarogowego chudego
- 400 g jogurtu greckiego
- 4 białka
- 4 łyżki ksylitolu
- 2 budynie śmietankowe w proszku (najlepiej takie bez dodatku cukru)
- aromat waniliowy

Przygotowanie:
Najpierw przygotujemy spód sernika. Czekoladę ścieramy na grubych oczkach tarki, dodajemy otręby i wszystko mieszamy, następnie dodajemy żółtka i mleko i wszystko razem łączymy. Tortownicę (o szerokości 22 cm wyłożonej papierem do pieczenia) wykładamy ciastem. Podpiekamy w piekarniku przez 10 min w 170 st. C
Białka ubijamy na sztywną p…

Pieczone pączki bez dodatku cukru i mąki pszennej

Dzisiaj w kuchni diabetyka przepis na pieczone pączki bez dodatku mąki pszennej i cukru. Te pełnoziarniste pączki idealnie sprawdzą się w kuchnidiabetyka.  Nie powodują nagłych skoków cukru a dzięki zawartości mąki pełnoziarnistej dłużej pozostajemy syci. No i co ważne zaspokojają naszą ochotę na coś słodkiego. Świetna przekąską w Tłusty czwartek :)
Zobacz inne przepisy na pączki:  mini pączki bez cukru oraz fit pączki.


Składniki:
- 200 g mąki orkiszowej- użyłam Basię
- 200 g mąki pszennej pełnoziarnistej- użyłam Lubelle
(można użyć tylko mąkę orkiszową)
- 150 ml mleka roślinnego 
(ja użyłam migdałowe niesłodzone) 
- 40 g świeżych drożdży
- 50 ml ciepłej wody
- 1 łyżeczka płynnego miodu
- 25 g masła klarowanego
- 40 g ksylitolu
- szczypta soli
- dżem truskawkowy lub inny 
(ja użyłam dżem niskosłodzony Łowicz)

Przygotowanie:
Drożdże rozkrusz w miseczce, dodaj łyżeczkę miodu płynnego, łyżkę mąki z przygotowanej puli. Wszystko zalewamy ciepłą wodą (nie może być za za gorąca), mieszamy, przykrywamy ściere…

Zdrowe fit szyszki czekoladowe- bez pieczenia

Dzisiaj mam dla Was szybki, banalnie prosty przepis na rewelacyjnie pyszny i  zdrowy deser. Jest to świetny deser dla diabetyka oraz osób na diecie. Gwarantuje Wam, że będziecie często wracać do tego przepisu. Nie musicie mieć żadnych specjalnych składników. Orkisz ekspandowany można dostać w Rossmannie, w sklepach ze zdrową żywnością oraz większych marketach. Zwróćcie uwagę na masło orzechowe, które używacie. Ja polecam masło orzechowe KFD, które nie zawiera dodatku soli i cukru. Zamówiłam je na allegro, w bardzo przystępnej cenie. Fanom masło orzechowego polecam przepis na domowe czekoladki bez cukru.
Składniki:
- 40 g orkiszu ekspandowanego (kupiłam w Rossmannie)
- 60 g czekolady gorzkiej (uzyłam Lindt 70% kakao)
- 60 g masła orzechowego (użyłam KFD 100% naturalne)
- 40 g masła klarowanego (Biedronka) zamiennie można użyć olej kokosowy
- opcjonalnie można dodać 2 łyżki ksylitolu 

Przygotowanie:
Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Dodajemy masło orzechowe, masło klarowane i mieszamy. D…