Przejdź do głównej zawartości

Glukagen- pomarańczowy zastrzyk, który może uratować Ci życie

Niektórzy z Was pewnie nie mieli jeszcze okazji, i życzę Wam abyście nigdy nie dostąpili tego wątpliwego zaszczytu, by użyć glukagon. Niestety żadnemu diabetykowi glukagon nie kojarzy się dobrze. Pewnie znajdą się i tacy, którzy zapytają, ale co to jest ten glukagon? Jeśli chorujecie od niedawna, ten post na pewno pozwoli wam nadrobić zaległości.

Czym jest glukagon?
GlucaGen jest stosowany w ciężkiej hipoglikemii u pacjentów z cukrzycą, u których wystąpiła utrata przytomności. Ciężka hipoglikemia oznacza bardzo małe stężenie cukru we krwi. GlucaGen 1mg HypoKit® zawiera jednorazową dawkę biosyntetycznego ludzkiego glukagonu (0,001 g) oraz strzykawkę z rozpuszczalnikiem.

Glukagon powoduje uwolnienie glukozy magazynowanej w wątrobie i w krótkim czasie podwyższa jej poziom we krwi. Działa skutecznie zarówno po podaniu dożylnym, jak i domięśniowym lub podskórnym. Leczenie powinno być uzupełnione doustnym podaniem węglowodanów. To znaczy, że jak tylko odzyskamy przytomność i będziemy w stanie przeżuwać i połykać, musimy zjeść coś słodkiego.

Glukagon podajemy podskórnie lub domięśniowo, najlepiej w udo.
Przed sporządzeniem roztworu okres trwałości preparatu wynosi 3 lata. Preparat należy przechowywać w lodówce (od 2 do 8 st. C). GlucaGen HypoKit można przechowywać w temperaturze pokojowej do 25 st. C przez 18 miesięcy z zachowaniem terminu ważności.

Glukagon mieć trzeba i nawet nie podlega to dyskusji. Bez recepty kosztuje 60 zł, z receptą raptem 3 zł. Dlatego uważam, że warto mieć ich kilka i teraz powiem dlaczego.

O tym, jak niebezpieczna może być hipoglikemia nikomu nie trzeba mówić. Dla przestrogi możecie przeczytać tutaj na ten temat. Ci, którzy mieli kiedyś poważną hipo i stracili świadomość, a nawet przytomność doskonale wiedzą że jest to coś okropnego, także dla osób którzy byli tego świadkami. Panika, nie wiadomo co robić, pogotowie, coś słodkiego, mierzenie cukru...

Teraz zadajmy sobie pytanie. Ile osób w moim najbliższym otoczeniu wie jak podać glukagon?
Powiem szczerze, że i ja musiałam zadać sobie to pytanie. Mogę wymienić jedynie chłopaka, Mamę i dawne współlokatorki. To chyba niewiele...
Glukagon został mi podany przez moich bliskich dwa razy. O czym możecie poczytać tutaj. W obu tych przypadkach nie straciłam przytomności, ale kontakt ze mną był na pewno utrudniony. Zdaje sobie sprawę, że jest to stresująca sytuacja. Nasi bliscy muszą działać szybko, jednak adrenalina robi swoje. Niektórzy zapewne nawet nie bardzo będą wiedzieć jak się zachować. Wiedza na temat glukagonu i tego jak go podawać na pewno sprawi, że będą wiedzieć jak mogą nam pomóc.
Pytanie, które zawsze zadają pracownicy pogotowia po hipo interwencji to: „czy w domu jest glukagon”. Pytanie to zadawane jest celowo, aby sprawdzić czy domownicy wiedzą, że sami mogą podjąć odpowiednie czynności aby pomóc osobie, która wpadła w poważną hipoglikemię.

Oczywiście, jeśli zostanie nam podany glukagon to mimo wszystko na pewno warto zadzwonić na pogotowie. Może się okazać, że przyjazd karetki pogotowia nie będzie konieczny. Ale pozwólmy, aby zadecydował o tym dyspozytor. Pierwszą reakcją i tak jest zawsze telefon na pogotowie.
Przy najbliższej okazji o zaistniałym incydencie należy poinformować naszego lekarza Diabetologa, aby ustalić przyczyny wystąpienia tak poważnej hipoglikemii. 
Jeśli na cukrzycę choruje dziecko tutaj krąg osób do przetrenowania może być większy. I myślę, że warto, żeby był jak największy. Rodzeństwo, dziadkowie, nauczyciele, najbliższa rodzina, pracownicy basenu, na którym trenuje nasze dziecko... Pewnie można by tak długo wymieniać.
Na pewno musimy na spokojnie zastanowić się, gdzie i z kim najwięcej czasu spędza nasze dziecko, wytypujmy osoby które chcielibyśmy nauczyć jak podawać glukagon. To samo dotyczy nas, dorosłych cukrzyków.

Wiadomo, że ich pierwszą reakcją może być strach, ponieważ słowo zastrzyk zazwyczaj przysparza gęsiej skórki. Poinformujmy, że to dla bezpieczeństwa naszego dziecka, że nie jest to czynność skomplikowana i może nawet nigdy nie będzie potrzeby jego podania.

Ktoś powie, że to chyba lekka przesada, żeby wszystkich trenować. Ja powiem, że NIE. Im więcej osób wie jak go podać, tym większa szansa, że w razie poważnej hipoglikemii ktoś nam pomoże. Mnie zawsze wydaje się, że wszystko wiem, przecież choruję na cukrzycę już 16 lat, a jakoś moje życie leżało już w rękach innych ludzi. Myślę, że szczególnie osoby, które nie wyczuwają objawów hipoglikemii oraz Ci, którzy wyczuwają ją przy bardzo niskich poziomach powinni wziąć sobie ten temat do serca.

Podanie glukagonu nie jest skomplikowane i nie wymaga długiej nauki. Dlatego warto zachować przeterminowany glukagon, aby nasi najbliżsi mogli na nim trenować. Ja polecam także filmiki na You Tubie. Tutaj jest filmik z którego uczył się mój chłopak.
Przypomnę tylko, że jeśli jesteśmy pod wpływem alkoholu to glukagon może nie zadziałać. Jednym z zadań wątroby jest zapewnienie równomiernego uwalniania glukozy do krwi. W normalnych warunkach, gdy poziom cukru we krwi się obniża, trzustka wydziela hormon zwany glukagonem. Glukagon z kolei stymuluje wątrobę do uwalniania cukru do krwi i wyrównania glikemii.
Niestety, alkohol zatrzymuje ten proces, odbierając nam istotną ochronę przed ciężką hipoglikemią. Kiedy w organizmie jest obecny alkohol, wątroba "porzuca" inne zadania, i przede wszystkim zajmuje się metabolizmem alkoholu. Dzieje się tak, gdyż według naszego organizmu, alkohol to trucizna, a pozbycie się toksyn to priorytet wątroby.

Gdzie warto przechowywać GlucaGen?
- w domu, co najmniej dwie sztuki, w razie gdyby okazało się, że glukagon jest uszkodzony lub przeterminowany, lub nasi bliscy nie poradzili sobie z pierwszą próbą jego podania
-w pracy, niech leży sobie w szufladzie biurka
-w szkole, jeden u pielęgniarki szkolnej, drugi u wychowawcy
-w przedszkolu
-w plecaku, torebce
-u najbliższej rodziny, gdzie my (lub nasze dziecko) spędzamy dużo czasu i zostajemy na noc 
-u naszego chłopaka/dziewczyny
Nawet gdybyście po 3 latach mieli wyrzucić 8 glukagonów, to stracicie tylko 32 zł. A zapewnicie sobie i Waszym bliskim spokój i bezpieczeństwo. 

Mam nadzieję, że ten post dał Wam do myślenia. Bo mi na pewno tak. Myślę, że niewiele osób z mojego najbliższego otoczenia wie jak mi pomóc w sytuacji gdybym straciła przytomność. Zawsze zgrywam bohaterkę, ale może warto czasami schować dumę do kieszeni i podczas kolejnego weekendowego spotkania pokazać znajomym o co biega. Może nigdy więcej nie będziemy musieli wracać do tego tematu, jednak ja będę miała świadomość, że ktoś z moich bliskich poda mi glukagon i uratuje mi życie.

Zobacz także: cukrzyk w samolocie

Komentarze

  1. Glukagen to zastrzyk do zastosowania przede wszystkim przez najbliższych z otoczenia. Robiłam go mężowi kilka razy kiedy budziły mnie w nocy jego drgawki, rzężenie z gardła ciało zlane obfitym potem i stan nieprzytomności. Pierwszy raz to był koszmar, wiedziałam, że jego życie w tym momencie zależy ode mnie. Pomiar cukru w takim stanie jest niemal niemożliwy, zaciśnięte pięści... ale kiedy w końcu mi się udało na wyświetlaczu widoczna była liczba 35! Zrobić natychmiast zastrzyk, a potem telefon na pogotowie. Przy obu czynnościach tak trzęsły mi się ręce, że nie sposób tego opisać. Wiedziałam jednak, że MUSZĘ. W każdej sytuacji mąż wracał z zaświatów jak w zwolnionym tempie i za każdym razem widząc lekarza był zdziwiony co się stało. Nie wierzył w całe zdarzenie, uważał, że w końcu sam by się obudził jak to bywało w lżejszych przypadkach kiedy glukometr pokazywał 65.
    Jedno jest pewne, tak duże niedocukrzenia zostawiają traumę u najbliższych, sam chory w tym momencie z niczego nie zdaje sobie sprawy. Ja już nie sypiam spokojnie, wciąż nasłuchuję i czuwam a z glukagenem nie rozstaję się, to mój najlepszy przyjaciel w stanie krytycznym, pogotowie zawsze przyjeżdża później...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest Pani bardzo dzielną i odpowiedzialną osobą! Jestem pod wrażeniem Pani determinacji i siły. Mąż ma szczęście mieć takiego Anioła w domu. Życzę dużo zdrowia i żadnych hipoglikemii! pozdrawiam

      Usuń
  2. Nigdy nie używałam glukagenu. Nikt z moich bliskich i dalszych znajomych nawet nie wie o istnieniu czegoś takiego. Kiedyś, na początku, próbowałam coś tłumaczyć. Teraz wiem, że to nie ma sensu. Kiedyś miałam 35 i samodzielnie doszłam do domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto wyedukować naszych bliskich jak działa i jak podać glucagon. Może nigdy nie bedzie potrzeby jego podania ale zapewni Pani sobie i swoim bliskim spokój i bezpieczeństwo, ze w razie czego będą wiedzieli jak zareagować. Tym razem miała Pani szczęście i udało się Pani dojść samej do domu przy poziomie 35 ale hipoglikemia jest naprawde bardzo niebezpieczna i nie ma reguły jak zachowa się nasz organism przy niskim cukrze. Życzę dużo zdrowia!

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Dietetyczny i puszysty sernik dla diabetyka

Uwielbiam proste i szybkie w przygotowaniu ciasta i desery. Dopiero stawiam swoje pierwsze kroki w pieczeniu więc wszystkie skomplikowane przepisy z trudno dostępnymi składnikami w moim przypadku się nie sprawdzą. Dzisiaj w mojej kuchni cukrzyka serwuje Wam przepis na dietetyczny sernik
Składniki:

Spód:
- 9 łyżek otrębów orkiszowych lub owsianych
- 4 żółtka
- 1/4 tabliczki czekolady gorzkiej
- 6 łyżek mleka (ja użyłam mleko migdałowe bez dodatku cukru)
- 2 łyżki ksylitolu

Masa:
- 400 g sera twarogowego chudego
- 400 g jogurtu greckiego
- 4 białka
- 4 łyżki ksylitolu
- 2 budynie śmietankowe w proszku (najlepiej takie bez dodatku cukru)
- aromat waniliowy

Przygotowanie:
Najpierw przygotujemy spód sernika. Czekoladę ścieramy na grubych oczkach tarki, dodajemy otręby i wszystko mieszamy, następnie dodajemy żółtka i mleko i wszystko razem łączymy. Tortownicę (o szerokości 22 cm wyłożonej papierem do pieczenia) wykładamy ciastem. Podpiekamy w piekarniku przez 10 min w 170 st. C
Białka ubijamy na sztywną p…

Puszyste ciasto jabłkowo-serowe bez mąki i cukru

Dzisiaj polecam Wam przepis na bardzo smaczne i dietetyczne ciasto bez mąki, cukru i tłuszczu. Ciasto jest szybkie i łatwe w wykonaniu i powinno na stałe zagościć w kuchni cukrzyka. Dzięki swoim składnikom na niski indeks glikemiczny więc nie trzeba martwić się o skoki cukru. A co najważniejsze jest naprawdę smaczne- musi znaleźć się w menu diabetyka:-) 
Składniki:
- 4 żółtka
- 2 białka
- szczypta soli
- 4 łyżki ksylitolu
- 5 łyżek płatków owsianych
- 2 płaski łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 płaska łyżeczka cynamonu
- 3 łyżki twarogu z wiaderk
- 2 jabłka

Przygotowanie:
Żółtka ubijamy z ksylitolem na puszystą, gładką masę, do całkowitego rozpuszczenia się ksylitolu, następnie ciągle mieszając dodajemy ser. Gdy wszystko się połączy dodajemy cynamon, starte na grubej tartce jabłka, proszek do pieczenia. Mieszamy dokładnie i dosypujemy płatki owsiane. Na końcu dodajemy ubite na sztywno białka i delikatnie wszystko łączymy. Masę przekładamy do małej tortownicy okrągłej lub kwadratowej. Ja użyłam tor…

Pieczone pączki bez dodatku cukru i mąki pszennej

Dzisiaj w kuchni diabetyka przepis na pieczone pączki bez dodatku mąki pszennej i cukru. Te pełnoziarniste pączki idealnie sprawdzą się w kuchnidiabetyka.  Nie powodują nagłych skoków cukru a dzięki zawartości mąki pełnoziarnistej dłużej pozostajemy syci. No i co ważne zaspokojają naszą ochotę na coś słodkiego. Świetna przekąską w Tłusty czwartek :)
Zobacz inne przepisy na pączki:  mini pączki bez cukru oraz fit pączki.


Składniki:
- 200 g mąki orkiszowej- użyłam Basię
- 200 g mąki pszennej pełnoziarnistej- użyłam Lubelle
(można użyć tylko mąkę orkiszową)
- 150 ml mleka roślinnego 
(ja użyłam migdałowe niesłodzone) 
- 40 g świeżych drożdży
- 50 ml ciepłej wody
- 1 łyżeczka płynnego miodu
- 25 g masła klarowanego
- 40 g ksylitolu
- szczypta soli
- dżem truskawkowy lub inny 
(ja użyłam dżem niskosłodzony Łowicz)

Przygotowanie:
Drożdże rozkrusz w miseczce, dodaj łyżeczkę miodu płynnego, łyżkę mąki z przygotowanej puli. Wszystko zalewamy ciepłą wodą (nie może być za za gorąca), mieszamy, przykrywamy ściere…