Przejdź do głównej zawartości

Cukrzyk w samolocie - fakty, mity, moje doświadczenia

Cukrzyca nie jest przeciwwskazaniem do lotu samolotem, nawet do dalekich, egzotycznych krajów. Wymaga jednak odpowiedniego przygotowania.

O czym musimy pomyśleć:

-zaświadczenie od lekarza diabetologa o chorowaniu na cukrzycę typu 1, w wersji polskiej i angielskiej, z wypisanymi lekami jakie muszą się znaleźć w naszym bagażu podręcznym, wraz z ilością
-kopie recept na przyjmowane przez nas leki
-numer do lekarza diabetologa
-środki medyczne przechowywane w oryginalnych opakowaniach, oraz w
opakowaniach termicznych, które zapewnią właściwą temperaturę leków nawet
przez kilka godzin
-leki musimy umieścić w bagażu podręcznym. NIE wolno umieszczać ich w bagażu nadawanym. Przede wszystkim ze względu na panującą w luku bagażowym temperaturę, która może sięgać nawet kilkudziesięciu stopni Celsjusza poniżej zera. W takiej temperaturze mogłoby dojść do dezaktywacji insulin
-pompa insulinowa nie może być pod żadnym pozorem umieszczona w urządzeniu rentgenowskim, ponieważ jej silnik może ulec nieodwracalnemu uszkodzeniu
-lekom, penom oraz glukometrowi nic się nie stanie jeśli zostaną przepuszczone przez urządzenie rentgenowskie.
-jeżeli kontrola jest przeprowadzana przez skanowanie całego ciała, należy wcześniej odłączyć pompę oraz sensor i transmiter (dlatego nie warto zakładać CGM tuż przed podróżą samolotem) lub jeżeli jest taka możliwość poprosić o inną procedurę dla swojej osoby. Na czas startu i lądowania wystarczy po prostu odłączyć pompę

Zobacz także: gdzie podawać insulinę

Leki i osprzęt powinny być spakowane w podwójnej ilości. Zapasy umieszczamy tylko i wyłącznie w bagażu podręcznym. Co musimy zabrać:
- insulina
- glukometr plus zapasowy glukometr na wypadek gdyby nasz się uszkodził
- bateria do glukometru
- paski do mierzenia cukru, lepiej wziąć za dużo aniżeli żeby nam ich brakło
- nakłuwacz
- peny (również dla pompiarzy), plus zapasowy pen
- glukagon
- zestawy infuzyjne + zbiorniczki + strzelacz (dla pompiarzy)
- igły do penów
- coś na niski cukier  (cukierki, glukoza, jeśli zapomnimy mamy strefę bezcłową, gdzie możemy zaopatrzyć się chociażby w cola colę)
-jeśli wybieramy się w dalszą podróż, gdzie linie lotnicze gwarantują posiłek, możemy wybrać opcję dla osób z cukrzycą, jednak należy to zgłosić wcześniej

Dla przykładu wrzucam jakie wymagania dla diabetyków ma Ryanair:


Czy potrzebuje zaświadczenie od lekarza? To pytanie zadaje sobie każdy diabetyk, który wybiera się na wakacje. Nie będę przekonywać Was czy warto je mieć czy też nie, tylko przytoczę pewną anegdotę.

Kiedyś przez bardzo krótki czas pracowałam na lotnisku. Pamiętam taką sytuację, że podczas wykonywania odprawy bagażowej, tak byłam tym ludzikiem, który jak mantrę powtarza "proszę wyciągnąć wszelką elektronikę, płyny...itd",


Jedna bardzo elegancka Pani zalała się łzami słysząc, że musi wyrzucić do kosza swoje 150 ml perfumy Chanela. Argumenty, że została przekroczona dopuszczalna pojemność płynu czyli 100 ml, nie miała tutaj nic do rzeczy, bo cytuję "Przecież to Chanel". Kilkunastominutowa awantura, branie na litość i pytania typu "a jak wypsikam na siebie 50 ml to przepuścicie?,  na niewiele się zdały.

No więc zawsze jak latam samolotem to przypomina mi się ta historia z wizją, że ktoś każe mi wyrzucić insulinę. Argument "Przecież to insa", pewnie na nikim nie zrobiłby wrażenia, bo procedury muszą zostać zachowane. Dlatego kochani, ten świstek papieru mówiący o tym, że chorujemy na cukrzycę i musimy mieć ze sobą zapas leków, nic nas nie kosztuje. A przynajmniej da nam wewnętrzny spokój i pewność, że nasze leki nie wylądują w koszu obok perfum Szanela i niedopitych litrowych butelek Nałęczowianki.

Zobacz także: podróże

Moje doświadczenia

Latałam już kilkanaście razy i nigdy nie miałam żadnych problemów. Prawdę mówiąc na odprawie nigdy nawet nie wyciągam etui z insuliną i glukometrem. Wychodzę z założenia, że jeśli nie zwracają na to uwagi to i ja tego nie robię. Wiem, że osoby, które dopiero zaczynają podróże mają obawy, że chociażby igły do penów mogą zostać potraktowane jako „niebezpieczne” i będziemy musieli je wyrzucić. Ale tak jak wspomniałam nigdy nie spotkałam się z taką sytuacją.

Teraz jak wygląda kwestia wyjazdów na dłuższy okres czasu. W 2012 r. wyjechałam do USA na wymianę studencką, planowo miał to być rok, przedłużyło się jednak do 2 lat. Powiem szczerze, że był to nie dość, że mój pierwszy lot, na drugą półkule to jeszcze musiałam zabrać ze sobą roczny zapas insuliny, pasków do mierzenia cukru itp. 

Do wyjazdu przygotowywałam się dosyć długo, kompletując na bieżąco zapasy. Uprzedziłam lekarkę, że wyjeżdżam na rok za granicę i muszę mieć zapas leków, w związku z tym prosiłam, aby wypisywała mi receptę na większą ilość pasków i insuliny. W międzyczasie pojawił się problem jak to wszystko przetransportować do Stanów samolotem. Jeśli chodzi o insulinę to bagaż nadawany nie wchodzi w grę. Dlaczego? Raz, że temperatura sięga nawet minusowych temperatur, często dochodzi do zagubienia bagażu, a kolejną rzeczą jest to, że pracownicy linii nie obchodzą się "delikatnie" z bagażami nadawanymi. 

No więc w grę wchodził tylko bagaż podręczny. Ja leciałam lotem łączonym Warszawa- Londyn liniami British Airways, następnie do Nowego Jorku liniami American Airlines. Niestety na stronie linii lotniczych nie znalazłam żadnych informacji ile pasażer może przewozić medykamentów w swoim bagażu podręcznym. Ktoś mi zarzuci „Stara przecież nikt Ci nie może powiedzieć ile leków Ci wolno wziąć. Bierzesz tyle ile musisz". Ja odpowiem tak, pierwszy lot, na dodatek tak daleko, na tak długi okres czasu i w dodatku trzeba zabrać ze sobą tonę leków, trudno się nie stresować. Wyobraźcie sobie, że na odprawie ktoś Wam mówi, że musicie wyrzucić połowę insuliny, jakby nie było insulina to płyn. Myślę, że z wielu z was zeszłoby na zawał serca.

No więc w bagażu podręcznym musiałam umieścić 25 opakowań insuliny i jakieś 60 opakowań pasków do mierzenia cukru. Robi wrażenie. Tak samo wrażenie mogło zrobić to na pracownikach linii lotniczych, którzy, czego się bałam, mogli mnie oskarżyć o szmuglowanie do Stanów leków :D No może naoglądałam się za dużo filmów :D

W bagażu podręcznym znalazł się cały zapas insuliny i 80% pasków, kilka opakowań igieł do penów, lancety, glukagon. Resztę pasków do mierzenia cukru umieściłam w bagażu nadawanym, którym pewnie i tak nic by się nie stało, jednak bałam się, ze bagaż może się zagubić, a zanim go odzyskam minie kilka tygodni. Tam znalazł się także zapasowy glukometr, zapasowy pen oraz igły.
Planując taki wyjazd, naprawdę trzeba mieć głowę na karku.
Na kilka dni przed wyjazdem, kiedy wiedziałam dokładnie ile leków będę chciała przewozić w bagażu podręcznym udałam się do mojej Diabetolog po stosowne zaświadczenie. Może sprecyzuje, zaświadczenie napisałam ja sama, a Pani doktor tylko go podpisała. Bo jak sama stwierdziła, ja wiem najlepiej co chciałabym w tym zaświadczeniu ująć. Znalazły się w nim data, moje dane osobowe, spisane w tym przypadku z paszportu, którym się legitymowałam, informację, że choruję na cukrzycę typu 1, a przewożone lekarstwa są mi niezbędne. Następnie na zaświadczeniu wymieniałam ilość opakowań pasków i insuliny, które będę mieć w bagażu. Pani doktor podpisała mi zaświadczenie, zarówno w języku polskim jak i angielskim.

W Warszawie nikt na mój bagaż nie zwrócił uwagi, jednak w Londynie przeżyłam chwilę grozy, kiedy pan podczas odprawy zaczął przeglądać jego zawartość. Na szczęście zadymy nie było ;)


ŻYCZĘ WSZYSTKIM UDANYCH LOTÓW :)



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dietetyczny i puszysty sernik dla diabetyka

Uwielbiam proste i szybkie w przygotowaniu ciasta i desery. Dopiero stawiam swoje pierwsze kroki w pieczeniu więc wszystkie skomplikowane przepisy z trudno dostępnymi składnikami w moim przypadku się nie sprawdzą. Dzisiaj w mojej kuchni cukrzyka serwuje Wam przepis na dietetyczny sernik
Składniki:

Spód:
- 9 łyżek otrębów orkiszowych lub owsianych
- 4 żółtka
- 1/4 tabliczki czekolady gorzkiej
- 6 łyżek mleka (ja użyłam mleko migdałowe bez dodatku cukru)
- 2 łyżki ksylitolu

Masa:
- 400 g sera twarogowego chudego
- 400 g jogurtu greckiego
- 4 białka
- 4 łyżki ksylitolu
- 2 budynie śmietankowe w proszku (najlepiej takie bez dodatku cukru)
- aromat waniliowy

Przygotowanie:
Najpierw przygotujemy spód sernika. Czekoladę ścieramy na grubych oczkach tarki, dodajemy otręby i wszystko mieszamy, następnie dodajemy żółtka i mleko i wszystko razem łączymy. Tortownicę (o szerokości 22 cm wyłożonej papierem do pieczenia) wykładamy ciastem. Podpiekamy w piekarniku przez 10 min w 170 st. C
Białka ubijamy na sztywną p…

Glukagen- pomarańczowy zastrzyk, który może uratować Ci życie

Niektórzy z Was pewnie nie mieli jeszcze okazji, i życzę Wam abyście nigdy nie dostąpili tego wątpliwego zaszczytu, by użyć glukagon. Niestety żadnemu diabetykowi glukagon nie kojarzy się dobrze. Pewnie znajdą się i tacy, którzy zapytają, ale co to jest ten glukagon? Jeśli chorujecie od niedawna, ten post na pewno pozwoli wam nadrobić zaległości.

Czym jest glukagon? GlucaGen jest stosowany w ciężkiej hipoglikemii u pacjentów z cukrzycą, u których wystąpiła utrata przytomności. Ciężka hipoglikemia oznacza bardzo małe stężenie cukru we krwi. GlucaGen 1mg HypoKit® zawiera jednorazową dawkę biosyntetycznego ludzkiego glukagonu (0,001 g) oraz strzykawkę z rozpuszczalnikiem.
Glukagon powoduje uwolnienie glukozy magazynowanej w wątrobie i w krótkim czasie podwyższa jej poziom we krwi. Działa skutecznie zarówno po podaniu dożylnym, jak i domięśniowym lub podskórnym. Leczenie powinno być uzupełnione doustnym podaniem węglowodanów. To znaczy, że jak tylko odzyskamy przytomność i będziemy w stanie …

Puszyste ciasto jabłkowo-serowe bez mąki i cukru

Dzisiaj polecam Wam przepis na bardzo smaczne i dietetyczne ciasto bez mąki, cukru i tłuszczu. Ciasto jest szybkie i łatwe w wykonaniu i powinno na stałe zagościć w kuchni cukrzyka. Dzięki swoim składnikom na niski indeks glikemiczny więc nie trzeba martwić się o skoki cukru. A co najważniejsze jest naprawdę smaczne- musi znaleźć się w menu diabetyka:-) 
Składniki:
- 4 żółtka
- 2 białka
- szczypta soli
- 4 łyżki ksylitolu
- 5 łyżek płatków owsianych
- 2 płaski łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 płaska łyżeczka cynamonu
- 3 łyżki twarogu z wiaderk
- 2 jabłka

Przygotowanie:
Żółtka ubijamy z ksylitolem na puszystą, gładką masę, do całkowitego rozpuszczenia się ksylitolu, następnie ciągle mieszając dodajemy ser. Gdy wszystko się połączy dodajemy cynamon, starte na grubej tartce jabłka, proszek do pieczenia. Mieszamy dokładnie i dosypujemy płatki owsiane. Na końcu dodajemy ubite na sztywno białka i delikatnie wszystko łączymy. Masę przekładamy do małej tortownicy okrągłej lub kwadratowej. Ja użyłam tor…