Przejdź do głównej zawartości

MSZ na tropie zaginionej insuliny

Chyba każdemu cukrzykowi przydarzyła się jakaś wtopa. Pomylenie insulin, podanie zbyt dużej dawki albo wyjście do pracy bez glukometru. Jednak z każdej sytuacji jest jakieś wyjście wystarczy przyjąć pominiętą insulinę, zaszyć się w lodówce aby nie dopuścić do spadku cukru albo wrócić do domu po zapomniany sprzęt. Sprawy komplikują się gdy jesteśmy za granicą, nie znamy języka i nagle zostajemy bez glukometru i insuliny. Na dodatek również bez dokumentów i pieniędzy. Niestety nie możemy leżeć na chodniku i czekać na koniec, ponieważ jest sesja a nam zostało jeszcze kilka egzaminów do zdania. Poza tym jeśli nie pokażemy się Mamie za 2 dni to będzie nas szukać Ministerstwo Spraw Zagranicznych, FBI, Krzysztof Rutkowski i członkowie Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków. Jak więc wybrnąć z tej opresji ? Rozwiązanie w poniższym poście :)


Mamy maj 2012 roku dwie studentki turystyki ruszają Polskim Busem do Wiednia. Polski Bus dopiero rozpoczynał swoją działalność. Przejazd z Katowic do Wiednia za 49 zł autokarem z czerwoną skórą, wi-fi i darmowymi ciepłymi napojami wydawał się jak na te czasy luksusem. Na pewno wielu z Was przyzna mi rację że Wiedeń jest przepiękny i na pewno wart zobaczenia.  Oszołomione tym urokliwym miastem, trochę zmęczone długą podróżą ruszyłyśmy metrem do znajomych u których mieliśmy nocować. Byłyśmy tak rozchichotane i zagadane że w ostatniej chwili zauważyłyśmy że znajdujemy się na stacji na której miałyśmy wysiąść. Ruszyłyśmy pędem do zamykających się drzwi i niczym bohaterom kina akcji w ostatniej chwili udało nam się wydostać z metra. Wydawać by się mogło że teraz czeka już na nas tylko zabawa, austriackie piwo i zwiedzanie. Nic bardziej mylnego. Po przejściu kilku metrów uświadomiłam sobie że na moich plecach nie ma plecaka z którym przyjechałam. W tym samym momencie moja dusza opuściła na chwilę ciało i spojrzała na mnie z politowaniem. Po dotarciu do domu naszych znajomych wsiedliśmy w samochód i udaliśmy się w pościg za metrem a dokładnie czekaliśmy na niego na końcowej stacji. Niestety po plecaku ani śladu. Totalnie załamana jak mantrę powtarzałam w kółko glukometr, insulina, glukometr, insulina. Winę za tą sytuację mogłam zrzucić na zmęczenie, roztargnienie czy podekscytowanie albo po prostu własną głupotę. Jednak nic nie zmieniało faktu że zostałam bez glukometru i insuliny. Oczywiście zadzwoniliśmy do biura rzeczy znalezionych ale znalazca plecaka nigdy się nie zgłosił. Zapytacie co było dalej? Po pierwsze już do końca dnia piłam wodę niegazowaną, zrezygnowałam z kolacji a przed pójściem spać poprosiłam koleżankę żeby miała na mnie oko a gdybym zachowywała się dziwnie przez sen natychmiast mnie budziła. Prawda była taka że do rana praktycznie nie zmrużyłam oka obawiając się że mogę się po prostu nie obudzić. Rano skoro świt pojechałyśmy do najbliższego szpitala. Była to już chyba 15 godzina od kiedy ostatni raz coś jadłam. Umierałam z głodu i byłam gotowa zjeść chociażby trawę i liście jeśli tylko nie podniosłyby mi cukru. Na recepcji w szpitalu łamanym angielskim i niemieckim opisałam jaka jest moja sytuacja. Cukrzyca insulinozależna, brak glukometru, brak insuliny, ostatni raz insulina została podana jakieś 20 godzin wcześniej. Podkreśliłam że nie mam żadnych dokumentów, jednak posiadam Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego, która niestety również zniknęła z całym moim portfelem, ale obliguje się przesłać jej kopię jak tylko dotrę z powrotem do Polski. Pokryję również wszystkie ewentualne koszty. Proszę jedynie o zmierzenie poziomu cukru i podanie insuliny na zbicie gdyby okazał się zbyt wysoki. Reakcja lekarki była dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Zmierzyła mi cukier, który wynosił 290 mg, prawdę mówiąc spodziewałam się o wiele gorszego wyniku. Zapytała jaką insulinę używam, następnie wręczyła mi jednorazowego pena z insuliną novorapid i glukometr z kilkoma paskami a także  wodę na rozrzedzenie krwi. Na pytanie czy mogę pokryć wszystkie koszty po powrocie do Polski, odpowiedziała że nic nie muszę pokrywać bo ona po prostu udzieliła mi pierwszej pomocy. Po czym pożegnała nas życząc nam miłego pobytu w Wiedniu.

Jaki wniosek płynie z tej pełnej dramatów historii? Z każdej nawet beznadziejnej sytuacji jest jakieś wyjście trzeba tylko zachować zimną krew i trzeźwość umysłu :)

A czy Wy macie jakieś cukrzycowe historie ku przestrodze? Zachęcam do komentowania!!! :)

Komentarze

  1. Mi kiedyś zgięło się wkłucie w pompie, nie miałam dostępu do pena ampułki z insuliną i nowego wkłucia. Poszłam do apteki kupiłam strzykawkę wyciągnęłam ze strzykawki pompy 10 jednostek (korekta na hiper.)i podałam a jak podałam to zorientowałam się ile podałam to nie były jednostki insulinowe to było około 100 jednostek insulinowych. Przez najbliższy tydzień nie mogłam patrzeć na słodycze i colę tyle zjadłam i wypiłam ��, teraz już bym wiedziała żeby podać 1j.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o kurcze!! 100 jednostek?! :D Dobrze że w porę się zorientowałaś i miałaś szansę zareagować. Fajnie się je słodycze dla przyjemności ale jak trzeba je w siebie wciskać bo ma się niski cukier to już nie smakują tak dobrze wiem coś o tym ;) dobrze że wyszłaś z tego cała :)

      Usuń
  2. Hahahaha mega 😁

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Dietetyczny i puszysty sernik dla diabetyka

Uwielbiam proste i szybkie w przygotowaniu ciasta i desery. Dopiero stawiam swoje pierwsze kroki w pieczeniu więc wszystkie skomplikowane przepisy z trudno dostępnymi składnikami w moim przypadku się nie sprawdzą. Dzisiaj w mojej kuchni cukrzyka serwuje Wam przepis na dietetyczny sernik
Składniki:

Spód:
- 9 łyżek otrębów orkiszowych lub owsianych
- 4 żółtka
- 1/4 tabliczki czekolady gorzkiej
- 6 łyżek mleka (ja użyłam mleko migdałowe bez dodatku cukru)
- 2 łyżki ksylitolu

Masa:
- 400 g sera twarogowego chudego
- 400 g jogurtu greckiego
- 4 białka
- 4 łyżki ksylitolu
- 2 budynie śmietankowe w proszku (najlepiej takie bez dodatku cukru)
- aromat waniliowy

Przygotowanie:
Najpierw przygotujemy spód sernika. Czekoladę ścieramy na grubych oczkach tarki, dodajemy otręby i wszystko mieszamy, następnie dodajemy żółtka i mleko i wszystko razem łączymy. Tortownicę (o szerokości 22 cm wyłożonej papierem do pieczenia) wykładamy ciastem. Podpiekamy w piekarniku przez 10 min w 170 st. C
Białka ubijamy na sztywną p…

Glukagen- pomarańczowy zastrzyk, który może uratować Ci życie

Niektórzy z Was pewnie nie mieli jeszcze okazji, i życzę Wam abyście nigdy nie dostąpili tego wątpliwego zaszczytu, by użyć glukagon. Niestety żadnemu diabetykowi glukagon nie kojarzy się dobrze. Pewnie znajdą się i tacy, którzy zapytają, ale co to jest ten glukagon? Jeśli chorujecie od niedawna, ten post na pewno pozwoli wam nadrobić zaległości.

Czym jest glukagon? GlucaGen jest stosowany w ciężkiej hipoglikemii u pacjentów z cukrzycą, u których wystąpiła utrata przytomności. Ciężka hipoglikemia oznacza bardzo małe stężenie cukru we krwi. GlucaGen 1mg HypoKit® zawiera jednorazową dawkę biosyntetycznego ludzkiego glukagonu (0,001 g) oraz strzykawkę z rozpuszczalnikiem.
Glukagon powoduje uwolnienie glukozy magazynowanej w wątrobie i w krótkim czasie podwyższa jej poziom we krwi. Działa skutecznie zarówno po podaniu dożylnym, jak i domięśniowym lub podskórnym. Leczenie powinno być uzupełnione doustnym podaniem węglowodanów. To znaczy, że jak tylko odzyskamy przytomność i będziemy w stanie …

Puszyste ciasto jabłkowo-serowe bez mąki i cukru

Dzisiaj polecam Wam przepis na bardzo smaczne i dietetyczne ciasto bez mąki, cukru i tłuszczu. Ciasto jest szybkie i łatwe w wykonaniu i powinno na stałe zagościć w kuchni cukrzyka. Dzięki swoim składnikom na niski indeks glikemiczny więc nie trzeba martwić się o skoki cukru. A co najważniejsze jest naprawdę smaczne- musi znaleźć się w menu diabetyka:-) 
Składniki:
- 4 żółtka
- 2 białka
- szczypta soli
- 4 łyżki ksylitolu
- 5 łyżek płatków owsianych
- 2 płaski łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 płaska łyżeczka cynamonu
- 3 łyżki twarogu z wiaderk
- 2 jabłka

Przygotowanie:
Żółtka ubijamy z ksylitolem na puszystą, gładką masę, do całkowitego rozpuszczenia się ksylitolu, następnie ciągle mieszając dodajemy ser. Gdy wszystko się połączy dodajemy cynamon, starte na grubej tartce jabłka, proszek do pieczenia. Mieszamy dokładnie i dosypujemy płatki owsiane. Na końcu dodajemy ubite na sztywno białka i delikatnie wszystko łączymy. Masę przekładamy do małej tortownicy okrągłej lub kwadratowej. Ja użyłam tor…